Nie mogę się doczekać ponownego otwarcia Lighthouse – jako naszego domu – już teraz Cię na nie zapraszam!

Dziękuję za Twoją hojność i wiarę w naszą misję. Dzięki ludziom takim jak Ty więcej rodzin zastępczych będzie mogło otrzymywać wsparcie w Lighthousie.

Razem możemy zdziałać jeszcze więcej – zaproś bliskich by również włączyli się w rozświetlenie Latarni Nadziei.

Dziękuję Ci między innymi w imieniu Natalki – naszej 8-letniej Iskierki. Natalka to dziewczynka, której wszędzie pełno – jest bardzo szybka, ma niekończące się zasoby energii i piękny uśmiech. Warto też zauważyć, że ma bardzo bogate słownictwo, chętnie czyta i rysuje. 

Ma też FASD – płodowy zespół alkoholowy. 

To syndrom, który spowodowany jest piciem alkoholu przez mamę w czasie ciąży, który może wywoływać różne problemy zdrowotne – u Natalki objawia się znacznie wolniejszym wzrostem, charakterystycznymi rysami twarzy, problemami ze wzrokiem, wadą serca. Dziewczynka mierzy się z tymi trudnościami z uśmiechem na twarzy.
Mimo niesprawiedliwego startu w życie, jest otwarta i zawsze chętna do pomocy.
W Lighthouse korzysta z fizjoterapii, terapii integracji sensorycznej, logopedii oraz pracuje z Edytą, która jest psychopedagogiem i Czarodziejką od Dzieci. Kiedy Edyta usłyszała o Twojej wpłacie bardzo chciała spojrzeć Ci w oczy i podziękować:

Każdego dnia dzięki ludziom takim jak Ty możemy pomagać dzieciom i ich rodzinom zastępczym i adopcyjnym. Twoja decyzja o wpłacie włącza Cię w misję zmiany świata dla dzieci! Dziękuję, dobrze wiedzieć, że jesteśmy w tym razem!

 

Lighthouse, który pomagasz wykupić dba o 300 osób, każdego miesiąca! Dzięki Tobie, nawet kiedy skończą się granty celowe będziemy w stanie kontynuować wsparcie. 

 

Na koniec pozwól, że powiem Ci dlaczego Twoja darowizna jest ważna dla mnie – mam na imię Ania i jestem Opiekunem Darczyńców w Jednym Sercu. Jestem tu, ponieważ kiedy miałam 3 latka moi rodzice podjęli decyzję o tym, by zostać rodzicami zastępczymi. 

Teraz choć nie zostałam mamą zastępczą to wspieranie osób, które taką decyzję podjęły stało się moją misją życiową. Poznałam wielu fantastycznych rodziców zastępczych, którzy każdego dnia walczą o zdrowie swoich dzieci. Nie tylko zdrowie fizyczne, ale także emocjonalne i psychiczne. Ich codzienność to uzdrawianie w relacji – wymaga to nie tylko otwartego serca ale też ogromu wiedzy i umiejętności, a także wsparcia z zewnątrz. 

 

Dlatego tak ważne jest trwanie Lighthouse – miejsca, które jest jak ładowarka dla rodziców zastępczych. Jestem wdzięczna za Twoje wsparcie, które pomaga napędzać tę ładowarkę.